W związku z planowanymi zmianami w rozkładzie jazdy AK-Trans Urząd Gminy wydał opinię negatywną. O opinię zwróciło się do nas starostwo.

Przyczyną planowanych zmian przez firmę jest nierentowność kursów.

Pomimo wielkiego szacunku dla firmy AK-Trans za wieloletnie usługi na rzecz publicznego transportu lokalnego, gmina zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa nie może w żaden sposób dotować kursów prywatnego przewoźnika. Tę wiedzę posiadam nie tylko ja. Prawdopodobnie opanował ją także aktywny kiedyś w podobnym temacie obecny Radny – Pan Banaś – i to jeszcze zanim został radnym.

Jako wójt Naszej Gminy – zgodnie z moim stanowiskiem publikowanym także na portalu Wolanie.info w dniu 3 października b.r., a więc ledwo miesiąc temu – informowałem, że zamierzam zająć się w tej kadencji także sprawą komunikacji publicznej. I pewnie niektórych zaskoczę, ale i nad tym zagadnieniem pracuję od dłuższego czasu. Jednym torem idą nasze starania o włączenie nas do Metropolii. Ale co ważniejsze, mamy za sobą weryfikację obciążeń niektórych kursów linii autobusowych. Wskazują one na to, że ze sprawdzonych kursów korzysta w sposób regularny zaledwie po kilka osób. I tutaj należy zauważyć, że żaden przewoźnik nie może pozwolić sobie na to, aby linie nie miały popytu. Nawet ten, który jest spółką miejską, gminną, powiatową itp.

To prowadzi do następującej hipotezy: komunikacja publiczna bądź nie jest tutaj dużą potrzebą lokalnej społeczności, bądź jest źle skonfigurowana w kontekście godzin oraz kierunków przejazdów.

Patrząc na temperaturę dyskusji toczących się w wątku komunikacji, która odbywa się uczciwie mówiąc głównie w przestrzeni internetowej, urząd będzie kontynuował tzw. diagnozę potrzeb mieszkańców w zakresie, na jakich odcinkach i w jakich porach komunikacja winna być skonfigurowana tak, żeby środki publiczne przeznaczone na komunikację były wydatkowane w sposób racjonalny, a przewozy finansowane z pieniędzy publicznych nie jeździły puste lub prawie puste. Projekt ankiety w tym zakresie leży już na moim biurku. Musimy jednak wykonać „pre-test”, aby dobrze skonfigurować taką ankietę, zanim będzie upubliczniona. Musimy także tak sformatować owo narzędzie, aby osoby o złej woli lub specyficznym „poczuciu humoru” nie doprowadziły do zafałszowania wyników tych badań.

Ponownie przypominam swoje stanowisko. Nie będę Państwa okłamywał, że w Naszej Gminie wiejskiej komunikacja będzie tak dobra, jak w miastach. Nie będzie, bo nas na to nie stać. Proszę pamiętać o nierozstrzygniętych około 17 mln zł, które gmina ma zwrócić podmiotowi górniczemu. Priorytetem w organizacji transportu publicznego będą potrzeby masowe, zwłaszcza te związane z dojazdem do pracy i szkoły. Nie indywidualne.

Nasz samorząd, jak zresztą każdy inny w tym kraju, z racji zmian systemu podatkowego otrzyma w następnych latach mniej środków finansowych. Nie jest to niestety „złoty czas”, dlatego nie będę Państwu obiecywał, że gmina zapłaci także za dostęp do ościennych rozrywek lub innych dóbr. Nawet, jeśli prywatnie bardzo bym chciał, aby nasi mieszkańcy nie mieli takich ograniczeń, odpowiedzialność za racjonalne wydatkowanie środków bierze tutaj górę.

Kończąc zachęcam wszystkich mieszkańców do wspólnej pracy nad świadomością każdego mieszkańca, do którego możemy tylko dotrzeć, aby upowszechniać postawę lokalnego patriotyzmu polegającego m.in. także na tym, że każdy z nas płaci podatki tam, gdzie naprawdę na co dzień żyje i mieszka.

Z wyrazami szacunku

Jan Słoninka

23 KOMENTARZE

  1. Proponuję ponegocjować z sąsiednimi gminami (Bojszowy, Bieruń), bo na linii nr 56 (Wola – Międzyrzecze – Bojszowy Nowe – Bieruń) pojazd klasy midi jest zdecydowanie za duży, przecież można obniżyć stawkę za wozokilometr i wprowadzić mniejsze pojazdy- klasy “mini”.
    Kolejny temat: Wola ciąży bardziej do Tychów, aniżeli do Bierunia. Atrakcyjną dla pasażera byłaby linia pokrywająca się z kursem “AK Transu” – czyli m.in. bez wjazdu do Międzyrzecza. A tu już gmina Bojszowy może pokazać “a takiego wała” Dlaczego mamy dopłacać do wozokilometrów, skoro nasi mieszkańcy w Międzyrzeczu będą pomijani?” Podobnie z przejazdem przez Cielmice w Tychach – MZK Tychy a obecnie ZTM jeździ przez tereny przemysłowe, koło oczyszczalni ścieków. Zauważcie, że po upadku PKSiS Oświęcim, linie które zastąpiły oświęcimskie autobusy już nie dojeżdżają do dworca PKP jak dawniej, nie dojeżdżają nawet do centrum, za wyjątkiem 686 (Tychy – Bieruń – Oświęcim). Dojeżdżają do Lodowiska albo Szpitala Wojewódzkiego, właśnie dlatego, że miasto Tychy nie chce za wozokilometry płacić.
    Może na początek przedłużenie 627 na Wolę? (Międzyrzecze – Tychy). Są to tylko cztery kursy, no ale np. matka z wózkiem dziecięcym zyskałaby bezpośrednie połączenie Woli z Tychami.

  2. Tak czytam i myślę. Prawie każdy kto pisze o busach pisze, że dramatycznie przepełnione.
    OK.
    Jak przepełnione regularnie, to znaczy zarabiają znacznie ponad to, na ile mają właściwych miejsc.
    PRAWDA?
    Więc jak trafiają im się kursy słabsze w ogólnym rozrachunku kasa im się zgadza,
    TAK?
    Teraz robią gównoburzę z rozkladem a radny Banaś od razu wpada na pomysł, żeby im podarować 12 tysi. Bo się im należy, bo straszą nie jeżdżeniem.
    TAK?
    Wójt mówi hola, hola. Sprawdzimy najpierw kiedy i co ludziom potrzeba i wtedy będzie komunikacja wg potrzeb. Komunikacja publiczna ale nie prywatna.
    TAK?
    To teraz pytanie jest.
    KTÓREMU PANU CHODZI O ROZWIĄZANIE PROBLEMU A KTÓRY PRÓBUJE DBAĆ O INTERES PRYWACIARZA?
    Dodajmy tego samego, co to chętnie skasuje każdego stłoczonego. Bo się domyślam, że czy się stoi czy się leży za bilecik się należy? Ale kursiki pustsze to od razu larum, że się nie opłaca.

    Popieram wójta w 100 %. Sprawdzić i zrobić normalną komunikację. Proszę nie ulegać takim manipulacjom próbom wyciągania kasy gminnej, bo przy tym co jest interes prywaciarz ma dobry. Ci stojący pokrywają te puste miejsca innymi razami!

  3. A gdzie przeczytałeś o badaniu busów? Bo nie wiem he he. Mądry żeś taki, popisakeś sobie i tyle by było. Możesz nawet 5 tomów misiu dostać z informacjami i dokumentami tylko co poradzić, gdy czytać nie umiesz?

  4. Po tym Pana opowiadaniu kolejnym o złym skonfigurowaniu godzin odjazdów busów można wnioskować że pojęcia o. Tym Pan nie ma!!! czasami podstawiane są dwa busy na jeden kurs tyle jest osób!!!!!! I kiedy to bus jeździ pusty na Tychy lub Pszczyne proszę w tej gminie zauważyć młodzież która gdzieś się kształci czymś musi dojeżdżać,
    RADNY Banas twierdzi że od marca Pan olał sprawę, więc o co tu chodzi, niechce się już Panu, NIE ZALEŻY NA MŁODZIEŻY, most zamknięty czyli po problemie teraz zamknijcie busy na trasie do Pszczyny i na Tychy i powiedz Pan wójt że to wina Tarnowskiego, za poprzednika kursów nie likwidowano……

    • Hm… Busy powiadasz przepełnione? To by znaczyło, że przewoźnik łamie prawo. Nie można wozić więcej niż można. Piszcie tak dalej. Robi się ciekawie.
      P.S. Wójt busów nie sprawdzał, ale co tam, po co czytać i kumać co czytasz. Lepiej pipczyć trzy po trzy.

    • A skądże. Nic a nic. Komunikacja kwitła i nagle rok temu nastąpił ten wielki krach.
      A most nigdy, ale to nigdy nie był zamknięty!
      A za to jak on został naprawiony? Podkreślmy też wyraźnie, żeby nie było to tamto! Naprawiany był, taak, ale jako otwarty a nie zamknięty! I w zasadzie to on był całkiem dobry, bo wtedy wszystko było takie dobre.. .
      Ale naprawiany był, żeby był jeszcze lepszy! Tylko dlatego.
      Taki to był most, że miał wszystkie inne mosty pod sobą! A naprawy były takie, można powiedzieć tajemne. Niby wszyscy wiedzieli, ale co co wiedzieć powinni jednak nie wiedzieli. Ech…. To były czasy…
      Aż tu nagle nastał złośliwy Słoninka i zamknął most. Buuu. A jakby jeszcze tak trochę po nim pojeździć… Och, kto wie? Może ten most czarowny, pamiąta po najwybitniejszym mgr inż pozwoliłby zażywać niespodziewanych, acz jakże zaskakujących kąpieli w naszej orzeźwiającej Wiśle? Takie to były czasy… ech, szkoda gadać. Łzy w oku się kręcą.
      Takie 20 letnie starania, tyle magii i dobra. I wszystko w 1 rok poszło… Buuuu!

  5. Panie Wójcie, a to nie jest czasem tak, że bada się frekwencję w środkach transportu dotowanego ze środków publicznych w ramach porozumienia międzygminnego? W prywatnych busach co najwyżej może Pan zbadać frekwencję, jak wsiądzie Pan jako pasażer, zapłaci za bilet i “na oko” będzie Pan liczył, kto wsiada, a kto wysiada. Niestety, przedsiębiorstwo rządzi się swoimi prawami. Ale z szacunku do Pana, podpowiem Panu. Zwróćcie się do metropolii i do Gminy Pszczyna o zawarcie porozumienia międzygminnego w zakresie transportu zbiorowego. Zrzucicie się na to i kursy ruszą. Bo jak Pan dobrze wie, i nie tylko Pan, jak się jest zleceniobiorcą, to rozkład tworzy się na zlecenie samorządu, a nie pod moje własne widzimisię. Krytykował Pan Bogdana, ale to jednak on, choć w śmiesznych godzinach, ściągnął oświęcimską 17. Przed wyborami był Pan tak bardzo aktywny w sprawach komunikacji. A teraz? Teraz nawet na Banasia, który robi co może, wylewa Pan kubeł pomyj. Dobry był do czasu? Fakt, Bogdan też dla mieszkańców był dobry przed wyborami. Później była tylko publiczność. Szczyci się Pan tym, że załatwiliście 19. Naprawdę? Wystarczy popatrzyć w BIP sąsiedniej gminy. To na wniosek gminy Brzeszcze jeździ 19, żeby dowieźć ich uczniów do liceum w Gilowicach. I interpelował w tej sprawie brzeszczański radny. Pan tylko wyraził zgodę na ich pomysł. Ale spokojnie, wystąpię w najbliższym czasie o informację publiczną, będzie Pan miał okazję udowodnić, że to Pan wnioskował o 19 na Wolę. I proszę nie przykrywać na biurku projektu ankiety. Ona też w trybie informacji publicznej podlega udostępnieniu. Tak więc najwyżej 2 tygodnie będzie Pan miał na jego stworzenie. Rok był na kredyt zaufania. Teraz mówimy: sprawdzam.

  6. Busy które jeżdżą na trasie Wola-Pszczyna są tak przepełnione w godzinach porannych i popołudniowych, że czasem zdarza się nawet nie zmieścić ponieważ ludzie stają już oparci jeden na drugim o przednia szybę. Komfort jest sprawa drugorzędną ale jak wyglada bezpieczeństwo w takim busie np. w czasie awaryjnego hamowania? Nie można w taki sposób porównywać popytu, ponieważ nie zlokalizuje się problemu… Brak komunikacji w niedziele do Pszczyny od listopada jest dużym utrudnieniem, moim zdaniem, jako osoby jeżdżącej tymi busami mniej potrzebne są busy w godzinach przedpołudniowych które zwykle jeżdżą z kilkoma osobami.

  7. Przypuszczam że badali przejazdy MZK a nie busy . A te przejazdy to z przesiadką w Bieruniu gdzie do Tychów jedzie się czasem i półtora godz. Tutaj trzeba zlikwidować busy i puścić MZK trasą taką jak bus z korzyścią dla wszystkich.

  8. Szanowny Panie Wójcie,
    pokazał Pan wielką klasę odpisując na te wszystkie dziwne komentarze na facebooku przez ludzi. Ja nie chce obiecywanych gruszek na wierzbie, więc tym bardziej doceniam to co Pan robi. Ludzie myślą, że nie ma Pan innych zmartwień na głowie poza zapewnieniem kursu w niedzielę dla 5 osób do Pszczyny czy Tychów. Proszę się nie martwić. Patrzę na ostatnie kilka miesięcy i mam obraz jak przez ostatnich kilkanascie lat nasza gmina była zaniedbana. Niech Pan robi swoje. Pozdrawiam, życzę wytrwałości i tylko wiernych przyjaciół wokół siebie 😉

    • Może ktoś dojerzadal bo Bielska lub Katowic na uczelnie a co tam olejci ie te 5 osób które głosowało w wyborach na pana Sloninke….. Śmierdzi już w tej gminie trochę po poprzedniku wywietrzono ale już kolesiostwo z powiatu SBL już się ustawia jak się tam ustawialo……

    • Witam
      Widzę że posiada Pan samochód.
      To teraz opowiem Panu jak wygląda życie osoby bez.
      Mam koleżankę samotną bez auta.
      Rano aby dostać się do pracy na 6 jedzie już o 4.30 do Tychów z przesiadką w Bieruniu. Pracuje różnie od 8 do 10 godz.Potem szybko odwiedza rodziców schorowanych zakupy porządki itp.Ok 18 jest na Woli .I tak każdego dnia. Nawet w niedzielę. A co teraz ma zrobić bez komunikacji w niedzielę?
      Kto ją będzie woził ? Punkt myślenia zależy od punktu siedzenia. Ktoś powie niech idzie do wójta na sesje rady.Tylko proszę powiedzieć kiedy ? Takich ludzi jest więcej dla których brak busa w niedzielę to katastrofa. Np.pielęgniarki studenci i inni którzy powinni jechać do pracy.
      Rozumiem gminę bo nie mogą dopłacać.Wiem to wszystko .Tylko gdzie tu dobro ogół społeczeństwa.Wójt zły na ludzi że głupoty piszą .A co mają robić?
      Jak żyć w tak dużym społeczeństwie bez komunikacji.Wszyscy Ci co piszą swoje niezadowolenie to nie dlatego żeby wójtowi i gminie zrobić na złość . To po prostu bezradność . Powtarzam jak żyć bez komunikacji. Wiem że to wina poprzednika. Ale my chcemy jechać do pracy i rodziny.Wiem że prywatny przewoźnik nie będzie dopłacał do interesu .Tylko gdzie tu zwykły cichy Kowalski w tym wszystkim. Jeśli prawdą jest że od marca wszyscy wiedzieli o tym to gdzie informacje dla nas . I jak tu znaleźć złoty środek? Wiem że wójt pracuje i jego pracownicy . Chwała za to co robią . Myślę że to chwilowe .Nw czy może być tak że MZK Tychy przejmie trasę busa z korzyścią dla wszystkich. Ale mają większy tabor bo busy są tak przepełnione że jechać nimi to koszmar .Tylko nie przez Bieruń bo podróż półtora godz. to nie przyjemność .
      Pozdrawiam

  9. Niedziela po jednym kursie rano i wieczorem tak jak było do tej pory i wystarczy… dzisiaj wracałam i bus wcale nie był pusty no ale przecież właściciel oraz jakieś dziwne statystyki wiedza lepiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.