Mieszkańcy, bądźcie świadomi faktu, że w ciągu dnia podczas lotu pszczół nie można wykonywać oprysków. Jeśli zauważycie w polu pracujący w ciągu dnia opryskiwacz  zawiadomcie policję.

Prawo określa zasady stosowania środków ochrony roślin, a za ich nieprzestrzeganie grozi kara pieniężna w wysokości nawet 5 tys. zł. 

Apelujemy. Warto informować rolników, by stosując opryski pamiętali o pszczołach i innych owadach zapylających, pestycydy są bowiem ich śmiertelnym wrogiem.
Jeśli to nie pomoże, warto powiadomić policję.
Dawniejsze środki ochrony roślin działały powierzchownie i nie szkodziły tak bardzo owadom. Preparaty nowej generacji nie tylko krążą w sokach roślin, ale także dostają się do nektaru, który jest składnikiem miodu.
Optymalnym rozwiązaniem jest opryskiwanie pól późnym wieczorem, kiedy już niewiele pszczół wylatuje z uli.
Kwestie oprysków reguluje specjalna ustawa i znowelizowane prawo unijne, zgodnie z którym środki ochrony roślin można stosować wyłącznie w taki sposób, aby nie dopuścić do zagrożenia zdrowia człowieka, zwierząt lub środowiska.

 

22 KOMENTARZE

  1. Samochody które poruszają się po drogach też zatruwają środowisko, pszczoły które zbierają nektar w wzdłuż jezdni na tym cierpią i nikt się nie odezwie że truje środowisko bo każdy chce dojechać do celu więc wyjście jest jedno JEZDZIJMY TYLKO NOCĄ!!!

  2. Opryski przeszkadzają ? Gnój śmierdzi ? Może hałas sprzętu przeszkadza ? Kurz ?
    Szkoda, że kotlet na talerzu wam nie śmierdzi. Jedzcie kamienie skoro tak najeżdżacie na rolników.
    Nie robimy tego aby wam uprzykrzyć życie. My to musimy zrobić i tyle.
    Nie podoba się to do miasta.

    Zapraszam policję do siebie. Chętnie pokaże czym pryskam. ZA BEZPODSTAWNE WZYWANIE POLICJI POWINNY BYĆ SYPANE MANDATY.
    Jest takie coś jak RSM, nawozy dolistne, wspomagacze. Nie wszystko co w opryskiwaczu to trucizna. A nawet jeśli to nikt nie będzie robił oprysku w wilgoć wieczorem. Są środki które muszą być wykonywane w dzień na słońcu aby zadzialaly. Znajdą się debile co wjadą w dzień w rzepak i jak najbardziej trzeba to tępić ale nie widzę potrzeby czepiania się oprysku w zbożach. Póki wiem czym pryskam i póki na etykiecie nie ma nic napisane o pszczołach to nie widzę potrzeby wpieprzania się.
    Nikt nie popatrzy z tej strony ile mamy czasu na oprysk. Roślina rośnie, są terminy, których trzeba się trzymać. Pogoda nie zawsze jest idealna, często leje czy wieje. Wbrew pozorom mało kiedy jest idealna pogoda do oprysków. Nikt nie będzie czekał do wieczora skoro ma na głowie tyle pracy. A jadąc w pole w nocy i tak się znajdzie “miły pan”, któremu ciszę nocą sie zakłóca.

    “Wyuczonym” pragnę tylko zwrócić uwagę na to, że niejeden rolnik ma więcej wiedzy od was. Czepiających się o te opryski zachęcam do poczytania trochę na te tematy, bo nie wszystko truje pszczoły.

  3. Z niewiedzy wynika że każdy opryskiwacz wyjezdzjacy w pole w różnych godzinach truje środowisko, chcę wam uświadomić jako rolnik że jest takie coś jak nawożenie dolistne, i rolnik wie w jakim czasie należy wykonać dany zabieg. Są odpowiednie etykiety w jakich warunkach je wykonać

  4. W miedźnej niczego się nie trzymają. Tam prawo nie sięga. Opylają rano i wieczorem i kiedy się podoba. A 2 godz. po pryskaniu sprzedają owoce. Aż dziw, że okoliczni mieszkańcy tego nie widzą !!!!

  5. Anonim zdziwiłbyś się widząc dyplomy rolników większość z nich ukończyło studia i to nie jeden kierunek moja żona np.ukończyła trzy kierunki studiów sądzę że tępota z Ciebie.

  6. Popieram akcję!!!Trzeba uświadamiać rolników, bo mam wrażenie, że dbają tylko o swój interes i nie zdają sobie sprawy, że opryski wpływają na nasze środowisko i zdrowie. W Górze, gdzie mieszkam mam wrażenie, że trwa wyścig kto więcej pestycydów wyleje na pole. Rolnicy nie patrzą czy godzina 10:00, 12:00 czy 15:00, czy dzieci bawią się placu czy ktoś ma pszczoły. Rolnik zamknie się w traktorze albo co mądrzejszy maskę na twarz założy, opryska co ma opryskać, a że kogoś truje w tym czasie to nie interesuje. Potem lament, bo alergia, bo rak, bezpłodność i inne choroby…

    • Uświadomię Cię ciołku wykształcony ciołku z Góry, to że widzisz ciągnik z opryskiwaczem nie znaczy że znajduje się w nim straszny pestycyd bo znajdują się w nich mieszaniny takie jak fugicydy herbicydy jak i również odrzywki i płynne nawozy, z nich wszystkich najbardziej szkodliwe dla pszczół są te pierwsze. Nie bende tłumaczył tutaj które z mieszanin do czego służą, pan kolega wykrztałcony i swiatowy napewno sobie znajdzie żeby mnie zbesztać, powiem tylko tyle że wszystkie te złe chemikalia które lejemy i strasznie trujemy środowisko muszą być stosowane w tęperaturach poniżej 15°C i wtedy kiedy nie ma opadów, a co do obornika to kiedyśto trzeba zrobić,a jak śmierdzi to droga do miasta wolna, PROSZE SIĘ DOKRZTAŁCIĆ ZANIM NAS ZACZNIESZ OCENIAĆ

      • Dzień dobry,
        Zwykły zjadacz chleba nie wie co znajduje się w zasobniku opryskiwacza,czy jest tam woda,odżywki,witaminy czy pestycydy. Będąc świadkiem prowadzonego oprysku w dzień należy zawsze niezwłocznie wezwać POLICJE. Funkcjonariusze sprawdza dokumenty pobiorą próbki, oraz są przede wszystkim przeszkoleni do takich interwencji. Dzwonimy na 112 i zgłaszamy problem dyżurny dalej już skieruje odpowiednie przeszkolone służby do takiego zdarzenia, nie bądźmy obojętni chrońmy nasze zdrowie i życie owadów zapylających. Rolnik ma prawo prowadzić oprysk i ma na to całą noc.

        Natomiast sprawę wywozu obornika reguluje prawo i jeśli rolnik nie dokona orki najpóźniej następnego dnia po jego zastosowaniu, grozi mu kara nawet 5 tys zł. Takie działanie jest nie tylko niezgodne z dobrą praktyką rolniczą, ale także zasadami współżycia społecznego. W świetle § 3 ust. 3 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 kwietnia 2008 r. w sprawie szczegółowego sposobu stosowania nawozów oraz prowadzenia szkoleń z zakresu ich stosowania (Dz. U z 2014 r. poz. 393), nawozy naturalne przykrywa się lub miesza z glebą nie później niż następnego dnia po ich zastosowaniu, z wyłączeniem nawozów stosowanych w lasach oraz na użytkach zielonych.Wiec widząc pracujący tarator z beczkowozem bądź rozrzutnik robimy zdjęcia, zapisujemy rejestracje, rolnik nie zmieszał nawozu z gleba zgłaszamy sprawę pod 112. Nie bądźmy obojętni, dzielenie ludzi na goroli i hanysów już dawno odeszło do lamusa mieszkańcy osiedli też mają swoje prawa i powinni je respektować i wymagać od pseldorolinków aby stosowali się od przepisów prawa. Działki chętnie sprzedawali a skoro chcą sobie prowadzić gospodarstwo jak im się podoba to droga na tereny nie zurbanizowane otwarta żegnamy, tam nie ma sąsiadów i mogą sobie opryskiwać i wywozić gnojowice kiedy chcą.

        • ARiMR chyba cię troszkę poniosło, skontaktuj się z IOR to może cię poduczą co i jak. Rolnikowi nikt nie może kazać pryskać w nocy – żadna ustawa ani żaden przepis o tym nie mówi. PRZESTAŃ STRASZYĆ ROLNIKÓW

  7. Nasi rolnicy to tępi chłopi przeważnie analfabeci i tylko postępowi wykształceni mieszkańcy i policja może ich czegoś nauczy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.