Urzędnicy z referatu ochrony środowiska przygotowali projekt uchwały o ochronie bezdomnych zwierząt na terenie gminy Miedźna.

I tak bezdomne zwierzęta wyłapywać ma firma Gabriela Klaja z Bierunia ul. Skrzetuskiego 7. na każdorazowe zgłoszenie pracowników Urzędu Gminy lub Komendy Powiatowej Policji w Pszczynie.

Co to oznacza dla właściciela niesfornego zwierzaka który wybrał się na krótką przechadzkę po wsi? W przypadku powiadomienia Policji przez czujących się zagrożonymi mieszkańców, ta wzywa  hycla, natomiast ten po złapaniu naszego pupila musi odwieść go do schroniska dla bezdomnych zwierząt. I tutaj zaczyna się problem dla właścicieli bowiem Urząd gminy Miedźna wyznaczył schronisko w Miedarach ul. 1 Maja 76, to jest ok 100 kilometrów w jedną stronę.

Zupełnie nie zrozumiałym się wydaje takie postępowanie gdzie generuje się koszty transportu, naraża zwierzaka na kilkugodzinna jadę  czeto w ciasnej klatce na pace, a w okresie letnim przy upalnej temperaturze. A i tak  już wystarczająco zmartwionym właścicielom którzy poszukują swego przyjaciela funduje się wycieczki na drugi koniec województw śląskiego, tak jak by nie było bliżej zlokalizowanych schronisk.

Polecamy wyszukiwarkę internetowa i frazę” Schronisko dla bezdomnych zwierząt”

10 KOMENTARZE

  1. Poniżej wpis OTOZ Animals Inspektorat Gliwice dot. warunków w jakich warunkach przebywają zwierzęta w Schronisku w Miedarach, czy aby na pewno nie ma lepszego miejsca dla zwierząt wyłapywanych w naszej gminie?

    https://www.facebook.com/otoz.gliwice/?hc_ref=NEWSFEED&fref=nfOTOZ Animals Inspektorat Gliwice .
    9 stycznia

    Otrzymujemy od Was mnóstwo informacji w sprawie schroniska w Miedarach i tego co tam się dzieje.

    Dzisiaj otrzymaliśmy zdjęcia wykonane w tym schronisku jesienią.
    Widać na nich, że w niektórych kojcach na 7 psów przypada tylko jedna i to zniszczona buda. Tak jest i teraz – nic się nie zmieniło, poza tym że drastycznie spadła temperatura. Gdzie te psy mają się schować?! Jak mają się zagrzać?! Jak muszą cierpieć, marznąc tak okropnie?!

    Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, jak organ nadzorujący to Schronisko może popierać taki stan rzeczy, tym bardziej, że nie jest to miejsce do którego przyjmowane są zwierzęta z dobroci serca. To jest „biznes” dla właściciela schroniska i „wygoda” dla gmin, w których nie ma schroniska. Trafiają tam psiaki, na podstawie podpisanych umów o współpracy, z różnych gmin, niejednokrotnie oddalonych od tego miejsca wiele kilometrów.

    Z jednej strony odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi nadzór weterynaryjny.
    Z drugiej strony – włodarze gminy, pozwalając, aby na ich teren, do schroniska, które tak naprawdę nie spełnia żadnych norm (ani dotyczących zwierząt, ani środowiskowych) zwożono zwierzęta z kilkunastu, a może i kilkudziesięciu gmin.
    Najgorsze jest to, że gminy, które płacą „prywaciarzowi” za rozwiązanie problemu bezdomnych zwierząt na swoim terenie, nie weryfikują później tego, co się z nimi dzieje i w jakich warunkach przebywają, ani na co idą nasze – publiczne – pieniądze…

    A nie idą na nic dobrego….

  2. Wójt i Radni inteligencją błysnęli, masakra kto Was wybrał ? Ponad 100 km jechać do schroniska aby zweryfikować czy to “mój” pupil.
    Wójtowi rozumiem, że od tych urlopów i kasy w głowie się przewraca ale radnym za 600 zł miesięcznie ? Jakie szkoły skończyliście, że liczyć nie potraficie ? Ile w/w firma kasuje za taką usługę ?
    100 km razy 7 litrów paliwa + usługa + podatki, itp.: pewnie ponad 1000 zł od usługi ?

  3. O, w tym roku nie spóźnili się już z tą uchwałą. Widać, że jak im się pogoni kota, to wezmą się do roboty i wyrobią w czasie.

  4. Jak tobie zwina psine to poproś Taranowskiego o forda przecież wszędzie jeździ.
    Ciekawi mnie ile razy będąc w Warszafce podjechał naszym fordem do domu rodzinnego – daleko już nie ma na Warmie

  5. Za nieprzypilnowanie psa i jego ucieczke moze grozic Ci jednynie mandat (jezeli pies zagrazal bezpieczenstwu)
    W razie jakby Waszego pupila zabrano,sądźcie się – dostaniecie odszkodowanie.

  6. I BARDZO DOBRZE!!! wiele razy widzi się jak pies biega sobie po drodze, powodując przy tym zagrożenie dla innych uczestników ruchu, bo jak wbiegnie nagle pod samochód, to problemy ma kierowca. Właściciele psów, wypuszczają swoje pieski na cały dzień, nie interesują się nimi, a później kto inny ma problemy.
    Popieram taką akcję, skoro właściciel nie interesuje się się swoim psem, to powinno się mu go odebrać i tyle w temacie.

    • Obiektywny masz rację, zgodzę się z Tobą ale nie może być tak, że właściciel jedzie po swojego pupila aż 100 km.
      Wojcie nie było bliżej schroniska?
      Co by Pan czuł gdyby tak Pana wywieźli?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.